Archiwa tagu: Luxembourg

Witam w 2017 roku.

 

sam_0197Witam ponownie w 2017 roku.Przyszedł czas na powrót do wpisów.  Wiem, że pierwszego stycznia wszystko trąca noworocznymi postanowieniami. Pozostaje liczyć, że to akurat przetrwa próbę czasu.

20161218_141813
Pablo

Od pewnego czasu towarzyszy mi w moich pracach Pablo. Bacznie obserwuje z biurka czy rzetelnie pracuję, czy też tracę godziny na bezużyteczne przeglądanie internetu.
Pablo jest ulepiony z gliny. Rok, który minął w zasadzie powinienem określić mianem Roku Gliny. Od stycznia uczestniczyłem w kursach ceramiki. Bardzo kreatywna dziedzina. Wykonałem wiele prac, nastawiając się na upiększenie ogrodu i domu w Dobroniu.20160807_115029-1
2016 rok to także mój jubileusz. Skończyłem 50 lat, a jako prezent spełniłem jedno ze swoich marzeń. Wycieczka do Finlandii podczas białych nocy. Oto film z tej podróży.

Wild Finland. White night.

Dosłownie 2 dni temu miałem kolejny mały, choć dla mnie WIELKI jubileusz. 30 grudnia minęło dokładnie 5 lat od mojego przyjazdu do Luksemburga.20161230_133419

Co w nowym roku?

W 2017 roku chciałbym powrócić do tematu klejenia blatów ceramicznych. . Kilkanaście lat temu produkowanie stołów z ceramiki było moją wielką pasją.

Być może uda mi się nakręcić kolejne odcinki filmów z serii Luksemburskie zamki oraz okazjonalne i spontaniczne wspomnienia z moich wędrówek lub podróży.

Cały czas wytrwale wzmagam się z nauką obcych języków. Aktualnie uczęszczam na kurs języka luksemburskiego oraz biorę prywatne lekcje francuskiego przez skypa. Przyznam szczerze, że nie jest to łatwe w moim wieku, ale życie rzuciło mnie do kraju, gdzie społeczeństwo jest wielojęzyczne i trzeba się dostosować.

Esch sur Sure. Les couleurs d’automne. Kolory jesieni.

Esch sur Sure
Esch sur Sure

W październiku podczas spontanicznego wypadu do Esch sur Sure nakręciłem  film Les couleurs d’automne Kolory jesieni.  Ta mała osada jest moim ulubionym miejscem w Luksemburgu. Lubię tam wpadać od czasu do czasu niezależnie od pory roku lub pogody. Jesień w górach to czas gdy wszechobecna i bujna zieleń przemienia się w ciepłe kolory. Podczas pogodnych październikowych dni promienie słońca ukazują bajkowy krajobraz, którym można cieszyć oczy aż do późnojesiennych słot.

Na moim profilu w Instagramie znajduje się kilka zdjęć lasów w barwach jesiennych.

Lubię fotografować przebijające się przez gałęzie drzew promienie słońca. Nie posiadam zbyt dużej wiedzy w dziedzinie robienia zdjęć, ale zdarza mi się czasami uchwycić obraz w taki sposób, który wyraża moje odczucia.

Luksemburskie zamki/ Larochette

Larochette
Larochette

Tuż przed wyjazdem na wakacje udało mi się zmontować kolejny film. Tym razem odwiedziłem z kamera Larochette.

W drodze między Diekirch, a Junglinster mijamy uroczą, turystyczną miejscowość Larochette. Główną tutejszą atrakcją jest wznoszący się 150 metrów nad doliną rzeki Weissen Ernz zamek. Brama główna znajduje się od drugiej strony miejscowości a dojazd do parkingu przed wejściem wymaga wyjechania miasteczka. Można tez do ruin zamku ścieżką na pieszo wiodącą od miasta. Z terenu zamku możemy oglądać piękną panoramę miasteczka i okolicznych wzgórz.

Mimo, ze cały teren dworu jest dość spory to odrestaurowany jest tylko jeden budynek. Jest to Kriechinger Haus, w którym znajduje się okolicznościowa wystawa. Gmach ten został zrekonstruowany po przejęciu terenu przez Państwo Luksemburg w latach osiemdziesiątych XX wieku. Wtedy też dokonano licznych napraw ruin, tak aby udostępnić bezpieczne zwiedzanie oraz wybudowano obok bramy wjazdowej budynek administracyjny.

Pierwsze wzmianki o Larochette pochodzą z XII wieku.

Pod koniec XIV wieku jednocześnie zamieszkiwało tutaj pięciu właścicieli. Wtedy też pobudowano dwa najbardziej okazałe budynki. Homburger Haus i wspominany już, odrestaurowany Kriechinger Haus. Niestety wszystko spłonęło w pożarze w 1565 roku. Mimo, że przez kolejne wieki zamek miał wielu właścicieli to jednak pozostał w ruinie, a kamienie z okazałych budowli posłużyły jako materiały budowlane mieszkańcom okolicznej miejscowości.

 

ING-NightMarathon-2015. Tym razem jako widz.

Na początku czerwca w stolicy Luksemburga odbył się ING-NightMarathon-2015. Tym razem jako widz przyglądałem się wzmaganiom biegaczy na trasie dziesiątej edycji  tej wspaniałej imprezy.

-images-SAM_1749
ING-NightMarathon-2015

Udało mi się zmontować krótki film z tej imprezy. Zapraszam do oglądania.

W poprzednich latach  trzykrotnie startowałem podczas tej imprezy w półmaratonach.

Miałem okazję poczuć niepowtarzalną, entuzjastyczną atmosferę panującą na trasie biegu oraz wspaniałe chwile zakończenia trasy w hali przy tłumach wiwatujących widzów i wśród oślepiających świateł.

Przygotowania do startu w 9 edycji maratonu opisałem na innym blogu „Bieganie rekreacyjne”

Wykorzystałem tam własne doświadczenia i ostatnich lat, aby podzielić się swoją skromną wiedzą na temat biegania długich dystansów przez osobę taką jak ja czyli absolutnego amatora.